nocna tęsknota

Każdego poranka Adwent zawiesza swoje prawa. Dopiero w Nocy może być sobą… tylko my już wtedy śpimy. Noc – uprzywilejowany czas Modlitwy… czas Spotkania… Czas Światła… A jednak również czas trwogi… strachu… niepewności… przede wszystkim samotności. W Nocy jesteśmy zdani na siebie… a wtedy objawia się nasza bezbronność… nasza ograniczoność… nasza kruchość i niewystarczalność. Zostaje…

Jestem kiepskim mnichem…

Thomas Merton – mnich, trapista, prawdziwy facet z krwi i kości. Kanciasty i trochę szorstki, jednocześnie wrażliwy i pełen głębi. Człowiek o wielkim dystansie do samego siebie. Z dobrym poczuciem humoru i założeniem, że do życia nie należy podchodzić zbyt poważnie, bo można nabawić się wrzodów żołądka. Jest prawdziwy. Nie koloryzuje. Nie wybiela się. Nie…

Misterium Fidei

A może od naszej wiary wymagamy zbyt wiele? Mówimy i doświadczamy tego, że jesteśmy wierzący i oczekujemy, że po sformułowaniu takiego stanowiska, wszystko w moim życiu będzie się układać. Demony przed nami będą klękać, morwy z korzeniami wychodzić z ziemi będą, góry na nasze zawołanie przeniosą się, figowce będą usychać, po wodzie będziemy zdolni chodzić,…

Upodobane „nie wiem”

Mając około 15 lat wygrałem w parafialnym konkursie książkę Thomasa Mertona – Modlitwa Kontemplacyjna. Pierwsze zderzenie z kontemplacją. Pierwszy dotyk chrześcijańskiej mistyki. Pierwszy smak monastycznego życia. Pierwszy zachwyt. I początek pierwszej duchowej przyjaźni. Przyjaźni zaskakującej na każdym kroku. Przyjaźni wymagającej nieustannej czujności. Niełatwej. Nietuzinkowej. Przyjaźni, która nieustannie uczy mnie prostego: „nie wiem”. Modlitwa Kontemplacyjna –…

po prostu Tom

Jeden z najważniejszych dla mnie tekstów Thomasa Mertona: Słyszę Cię, mówiącego do mnie: „Dam ci wszystko, czego pragniesz. Poprowadzę cię w samotność, poprowadzę cię drogą, której nie potrafisz absolutnie zrozumieć, bo chcę, żeby to była droga najkrótsza. Wszystkie rzeczy wokoło ciebie uzbroją się przeciwko tobie, aby się wyrzec ciebie, aby cię ranić, aby ci sprawić…

Znak Jonasza #3

Na ostatni dzień maja, na dzień Nawiedzenia NMP, na drogę z Maryją… aby zniknąć przed swoim własnym ja, aby zostawić na boku wymagania efektywności… aby zwyczajnie usłużyć drugiemu TY… Pani, Królowo Nieba, wymódl mi samotność i milczenie, i zjednoczenie; aby wszystkie moje ścieżki były niepokalane w Bogu. Spraw, abym był zadowolony z wszelkiej ciemności, która…

Znak Jonasza #2

Cystersi składają w czasie profesji pięć ślubów: ubóstwa, czystości, posłuszeństwa, stałości miejsca i dążenia do świętości. Cały sens powołania klasztornego jest zawarty w tych ślubach, które zostały dane mnichowi jako środki poświęcenia Bogu swojego życia. Uwalniają go one od niepewności, trosk i złudzeń, które zawładnęły człowiekiem w świecie. Zakładają walkę i trudności. Wymagają całkowitego wyrzeczenia…

Znak Jonasza #1

Tak jak proroka Jonasza, któremu Bóg rozkazał iść do Niniwy, ogarnęło i mnie niemal niepokonalne pragnienia pójścia w przeciwnym kierunku. Bóg wskazał mi jedną drogę, a wszystkie moje „ideały” wskazywały inną. Właśnie kiedy Jonasz oddalał się jak najszybciej od Niniwy w kierunku Tarsis, został wyrzucony za burtę, a wieloryb połknął go i zaniósł tam, gdzie Bóg chciał,…

Na samym dole

Na samym dole – Thomas Merton Byłem na dole w samej pieczarze Na samym dole gdzie mórz są dna. Głębiej niż Jonasz głębiej niż ryba Nikt nie był głębiej niż byłem ja. Zaszedłem głębiej niż kopalń sztolnie Głębiej niż diament niż kruszców piach Na samym dole byłem jak diabeł Nawet on nie był głębiej niż…

Toast sumienia

Sobota w Oktawie Wielkanocnej – Dz 4,13-21 Przełożeni i starsi, i uczeni widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi. Kazali więc im wyjść z sali Rady i naradzili się:…

święty nieświęty

*** Kim właściwie był ten Merton? Co to za gość? Opowiedz mi o nim? Dlaczego on?  Po jaką jego książkę sięgnąć? Zadajcie pytania o człowieka, któremu zawdzięczam wiele. W paru słowach się nie da… a szczerze mówiąc, czasu teraz nie mam na komponowanie mini-biografii maksi-postaci. Pozwólcie więc, na rozwiązanie pośrednie.  Dar dzielenia… Dla tych wszystkich,…

#THE SIGN OF JONAS

Nigdzie nie idę… Słowa nie wyrzeknę… Chrzanię Twój plan… A jednak… zimna kąpiel, słona czkawka i ryba, do której frytek nie będzie. Jest li i jedynie pytanie: Już umarłem, czy jeszcze żyję? Podkulony ogon i szelmowski uśmiech. Uwaga, jedzie tramwaj… nie… idzie Jonasz! Dlaczego Znak Jonasza? Z trzech powodów… #Pierwszy. Pamiętam swoją jedną z najmocniejszych…