Metrem jeżdżą Anioły

Warszawskie metro; jedyne takie miejsce w naszym kraju. Podziemne tunele, kuźnią czasu. Wybawienie dla tysięcy ludzi mieszkających w warszawskim kopcu, pełnym zabieganych mrówek. Kilka metrów pod ziemią, które dla jednych są pędzącym grobem, dla innych miejscem, po którym latają Anioły. Zawsze któryś cię trąci swoim skrzydłem, nie zawsze jednak oderwiesz wzrok od swojego smartfona, aby to…

duchowe Parkour

Dziś św. Benedykta – mistrza życia nieskomplikowanego. Taki mniszy parkourowiec. *** Staram się regularnie biegać… czasami, podczas swojej wieczornej przebieżki spotykam na swojej drodze parkourowców. Zawsze mnie zachwycali, zwłaszcza po francuskim filmie – Yamakasi. W dzieciństwie nie obce mi było bieganie po dachach garaży, wchodzenie na drzewa, przeskakiwanie przez płoty, akrobacje na trzepaku. Tym bardziej lubię przystanąć…

dar ser(c)a

*** Każde miasto (czyli moje codzienne tu i teraz), domaga się swojej pustyni, swojego lasu, swojego domku na drzewie – jak za dawnych lat… A jak Arseniusz nie wiedział co robić, zaczął wołać do Pana,  a Ten mu odpowiedział: „Arseniuszu, uciekaj, milcz i módl się…”. Więc… Uciekaj! – do swego domku na drzewie. Milcz! – ale nie zapomnij o dobrej kolacji (sałata i ser pleśniowy…