stopowe żagle

Ostatni raz stopowałem w wakacje… a więc wracamy na trasę. 6 rano, prawie -10°C w Warszawie. Księżyc ogromny, nisko osadzony, jakby na wyciągnięcie ręki. Nie biały lecz lekko zardzewiały. Cudny. Taka potężna hostia wypieczona z żytniej i szlachetnej mąki. Ruszam na rekolekcje z pisaniem ikon do Opactwa Benedyktynek, do Krzeszowa na Dolny Śląsk. Oczekuję mojego…