stopowe żagle

Ostatni raz stopowałem w wakacje… a więc wracamy na trasę. 6 rano, prawie -10°C w Warszawie. Księżyc ogromny, nisko osadzony, jakby na wyciągnięcie ręki. Nie biały lecz lekko zardzewiały. Cudny. Taka potężna hostia wypieczona z żytniej i szlachetnej mąki. Ruszam na rekolekcje z pisaniem ikon do Opactwa Benedyktynek, do Krzeszowa na Dolny Śląsk. Oczekuję mojego…

świętość przydrożna

*** Trzy tygodnie wędrówki. Ponad 2000 km autostopowej drogi. Spotkania z wieloma osobami. Godziny pasjonujących rozmów. Piękne historie ludzi dobrej woli. Gościnność samochodowa, domowa, przydrożna. Zwyczajny uśmiech, poranne śniadania i nadłożone kilometry kierowców. Kręta Warmia, wschód słońca nad Bałtykiem, pofałdowane Kaszuby, spokojne Kujawy i spalona Wielkopolska. Chrzest małej Tereski, niedziela Słowa, zielony Dolny Śląsk i zadziwieni Amerykanie z Colorado. Urokliwa Kotlina Kłodzka,…

w drodze… wszystko będzie dobrze!

+ Ruszam w autostopową podróż. Dotknę morza i wierzchołków gór. Droga, ludzie, spotkania i nieustanna pewność, że już ktoś po mnie jedzie! Cel? Jadę z Eucharystią i prymicyjnym błogosławieństwem do klasztorów Sióstr klauzurowych – głównie naszych karmelitanek bosych ale nie tylko. Jadę ochrzcić Teresę Benedyktę, pobłogosławić związek małżeński i głosić Słowo w Parafii Wszystkich Świętych.  Zaliczę również…

dar ser(c)a

*** Każde miasto (czyli moje codzienne tu i teraz), domaga się swojej pustyni, swojego lasu, swojego domku na drzewie – jak za dawnych lat… A jak Arseniusz nie wiedział co robić, zaczął wołać do Pana,  a Ten mu odpowiedział: „Arseniuszu, uciekaj, milcz i módl się…”. Więc… Uciekaj! – do swego domku na drzewie. Milcz! – ale nie zapomnij o dobrej kolacji (sałata i ser pleśniowy…