Męczennicy Miłości

Blisko 10 lat temu, kiedy po raz pierwszy chwyciłem jedną z najważniejszych dla mnie książek – Tchnienie Daru, dziennik brata Christophe’a, momentalnie w swoim sercu beatyfikowałem mnichów z Tibhirine. Od tamtej pory stali się moimi Przyjaciółmi. Towarzyszami mniszej drogi. Dziś zostają włączeni przez Kościół w poczet błogosławionych. Już nie tylko w sercu, ale i na…

Ludzie pustyni

Abba Arseniusz kiedy żył jeszcze w pałacu cesarskim, modlił się do Boga: „Panie, zaprowadź mnie na drogę zbawienia”. I usłyszał głos mówiący: „Arseniuszu, uciekaj od ludzi, a będziesz zbawiony”. „Ten sam, kiedy już odszedł na pustynię, znowu się modlił tymi samymi słowami, i znowu usłyszał głos: „Arseniuszu, uciekaj, milcz, módl się: to są bowiem korzenie…

nocna tęsknota

Każdego poranka Adwent zawiesza swoje prawa. Dopiero w Nocy może być sobą… tylko my już wtedy śpimy. Noc – uprzywilejowany czas Modlitwy… czas Spotkania… Czas Światła… A jednak również czas trwogi… strachu… niepewności… przede wszystkim samotności. W Nocy jesteśmy zdani na siebie… a wtedy objawia się nasza bezbronność… nasza ograniczoność… nasza kruchość i niewystarczalność. Zostaje…

Jestem kiepskim mnichem…

Thomas Merton – mnich, trapista, prawdziwy facet z krwi i kości. Kanciasty i trochę szorstki, jednocześnie wrażliwy i pełen głębi. Człowiek o wielkim dystansie do samego siebie. Z dobrym poczuciem humoru i założeniem, że do życia nie należy podchodzić zbyt poważnie, bo można nabawić się wrzodów żołądka. Jest prawdziwy. Nie koloryzuje. Nie wybiela się. Nie…

Thalita kum

W Jego ranach jest nasze zdrowie Iz 53,5 Mój Bóg jest Bogiem zranionym. Miłość Ukrzyżowana legitymuje się ranami. Pozostaje zawsze bliska… namacalna… Wcielona… Miłość Zmartwychwstała ukazuje rany. Nie wyrzekła się żadnej. Rany pozostają ranami. A jedynie Miłość jest wiarygodna. Miłość, która wszystko przetrzyma. Nawet śmierć… Ecce Homo! Będą patrzeć na Tego, którego przebodli… Błogosławieni słabi,…

Bóg jest przyjaźnią

Pisząc te słowa o przyjaźni, proste i domagające się jeszcze wielu lat dojrzałości… nie można nie łączyć ich z konkretnymi ludźmi… IWO: Cóż to? Czy mógłbym powiedzieć o przyjaźni to, co Jan, przyjaciel Jezusa, mówi na temat miłości: Bóg jest przyjaźnią? ELRED: Z pewnością wyrażenie to jest niezwykłe i nie znajdziesz go w Piśmie świętym….

gdy słowa stają się ciężarem

Puzzle, poukładajcie sami… *** Przed Ciszą Boga muszą zgiąć kolana wszystkie słowa. Pokłonić się może jedynie milczenie. Słowa, słowa, słowa… piękne, wyważone, delikatne. Skrojone na miarę, zachwycające, opisujące nieopisywalne, przemieniające, robiące wrażenie. A jednak to tylko słowa… Słowa, które się kurczą… które są niewystarczające… które zawsze się kończą. Słowa, które często potrzebują kolejnych słów wyjaśnienia……

mistyka gór

Misterium spotkania z Bogiem jest Tremendum et Fascinosum. Tak swoją myśl wyrażali chociażby św. Grzegorz z Nyssy – na wschodzie, czy św. Grzegorz Wielki – na zachodzie. Za nimi mówili o tym: św. Tomasz z Akwinu, św. Katarzyna z Genui oraz wielu innych, a współcześnie również papież Benedykt XVI. Bóg jest Tremendum. To znaczy jest…

udręczony człowiek, cierpiące demony

Bracia spytali Abba Agatona: „Ojcze, wypełnienie której cnoty wymaga największego trudu?”. On rzekł im: „Wybaczcie, lecz wydaje mi się, że nic nie wymaga takiego wysiłku, jak modlitwa. Ilekroć bowiem człowiek chce się modlić, zawsze nieprzyjazne duchy starają się powstrzymać go od tego, wiedząc, że nic im bardziej nie stoi na przeszkodzie, jak modlitwa płynąca do…

odchodzę…

Duch wygnał Jezusa na pustynię. (Mk 1, 12) Wygnanie jest nieuniknione. Twoja aktywność zostanie ci odebrana. Wejdziesz w egzystencjalną ciszę i zapomnisz nawet o sobie samym. Zniknie twoje imię i pamięć o tobie. Znajdziesz się tam, gdzie umrze wszystko, co nie jest Bogiem. Jezus powiedział: „Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać…Tam, gdzie Ja idę,…

błogosławiona kruchość

Jakie jest Twoje Imię Panie? Jahwe – Jestem, który Jestem. Jezus – Bóg (Jahwe) jest zbawieniem. Ten, który Jest, jest zbawieniem! *** Dla św. Pawła esencją świętości jest kruchość. W niej Bóg umieścił drogocenną perłę. Zbawienie pochodzi z ręki Boga i na Nim spoczywa ciężar zmagania. Moc jest w Nim, a skarb został podarowany. W…

umrzeć z miłości

Rzecz miała miejsce na początku XIV wieku w Bolonii. Córka hrabiego Egana Lambertini – Imelda – przyszła na świat w Bolonii w 1320 r. Już jako dziecko zapragnęła zostać mniszką w  klasztorze św. Marii Magdaleny w Val di Pietra. Ze względu na młody wiek kilkakrotnie odmawiano jej tego. W 1330 roku udało się. Młodziutka Imelda…

Niepojęta Trójco

Czyż to nie powinna być jedyna niedziela w roku, gdy wszyscy kaznodzieje świata milczą? Wszak Tajemnica Trójcy Przenajświętszej domaga się wielkiej pokory… wielkiej ciszy. Nazwać nienazywalne? Pojąć niepoznawalne? Ogarnąć nieogarnione? Szkiełko potłukło się pod ciężarem Tajemnicy, a oko oślepło od nadmiaru Światła. Zgięte kolana i serce tęskniące. A przecież On słucha jedynie milczącej mowy miłości!…

Kim jesteś Paraklecie?

*** Jesteś płomieniem. Przenikającym… i przepalającym. Jesteś wiatrem. Nieuchwytnym… i nieprzewidywalnym. Jesteś ogniem. Ogrzewającym… i trawiącym. Jesteś wodą. Chłodzącą… i orzeźwiającą. Jesteś lekarstwem. Uzdrawiającym… i kojącym. Jesteś obrońcą. Chroniącym… i opiekującym. Jesteś pocieszycielem. Delikatnym… i wiernym. Jesteś skałą. Podtrzymującą… i scalającą. Jesteś oddechem. Ożywiającym… i uspakajającym. Jesteś źródłem. Nieskończonym… i wytryskującym. Jesteś krwią. Czerwoną… i…

Pochwyceni przez Piękno

Nasi Święci Rodzice Teresa od Jezusa oraz Jan od Krzyża, 450 lat temu zainicjowali wewnątrz zakonny powrót do źródła. Chcieli wrócić do pierwotnych korzeni, aby ożywić Karmel w Hiszpanii. Nie mieli zamiaru zakładać nowego zakonu, lecz chcieli zakwasić ciasto od środka. Opatrzność jednak miała inny plan i w tym roku świętujemy jubileusz początku skromnego dzieła,…