nocna tęsknota

Każdego poranka Adwent zawiesza swoje prawa. Dopiero w Nocy może być sobą… tylko my już wtedy śpimy.

Noc – uprzywilejowany czas Modlitwy… czas Spotkania… Czas Światła…

A jednak również czas trwogi… strachu… niepewności… przede wszystkim samotności.
W Nocy jesteśmy zdani na siebie… a wtedy objawia się nasza bezbronność… nasza ograniczoność… nasza kruchość i niewystarczalność.
Zostaje ukazana nam nasza duchowa nagość.
Pozbawieni podpórek… moment, kiedy trzeba ściągnąć piękne suknie, wyprasowane koszule i dopasowane habity… trzeba założyć pidżamę i być tym kim się jest.
Być sobą bez maski.

Co wtedy? Idziemy spać! Ewentualnie włączamy internet lub tv i pogrążamy się w wirtualnym śnie.

Noc nie jest do spania! Przede wszystkim Adwent nie jest nam dany po to, aby spać.
Adwent jest po to, aby nie spać… jak najwięcej nie spać… nie spać ile się da!

W Nocy bowiem Bóg się objawia.
Wszystkie wielkie Epifanie Boga dokonywały się w Nocy.
Noc Stworzenia.
Noc Ofiary Izaaka.
Noc Wyjścia z Egiptu.
Noc Narodzenia.
Noc Zmartwychwstania.
Noc Ciemna każdej duszy również jest Epifanią.
Ojcowie Kościoła mówili, że przyjście Pana w paruzji także dokona się w Nocy.

Jak chcesz spotkać Boga, skoro przesypiasz każdą Noc…?

Dlaczego śpimy? Bo nie tęsknimy. Przestaliśmy tęsknić… a jeżeli nie tęsknimy, to również nie czekamy… wtedy interesują nas jedynie przespane noce.

Czujny umysł zarzuci: Przecież trzeba funkcjonować w dzień… praca, szkoła, obowiązki, dzieci, nauka.

A ile w życiu zarwałeś nocy z powodu „świeckich spraw” i następnego dnia mimo wszystko funkcjonowałeś?
Ile było nocy w twoim życiu poświęconych komputerowi, filmom, internetowi, pracy?
Ile było nocy oddanych drugiemu ukochanemu człowiekowi?

Oddajemy nasze noce sprawom ziemskim, czyż nie możemy oddać ich Bogu?
Przesypiamy noce, bo przestaliśmy tęsknić!

Adwent jest czasem nam danym, abyśmy rozbudzili w sobie tęsknotę.
Rozbudzić się do tęsknoty. Czas, aby zatęsknić!

Być może na koniec Adwentu stwierdzisz, że tęsknisz za samą Tęsknotą. Dobrze!
O to chodziło.

Potrzebujemy dobrych, nieprzespanych w pełni Nocy.
Do tego jest Adwent.

Zaproszeni jesteśmy do stania się ludźmi czuwającymi… tęskniącymi… ludźmi Nocy.

Noc, o Panie, jest to czas wolności.
Widziałeś poranek i noc; noc była lepsza.
W nocy wszystkie rzeczy mają swój początek
i nocą objawił mi się kres wszystkich rzeczy.
Kiedy zadaję pytania, na które nie odpowiadasz,
Ty stawiasz mi pytanie tak proste, że odpowiedzieć nie mogę.
Nawet nie rozumiem pytania.
Tej nocy i każdej nocy
pytanie jest to samo.

Thomas Merton

A jakie jest Twoje pytanie, które Bóg Ci stawia…?
Jeżeli nie prześpisz Nocy, usłyszysz je!

W Nocy… tak samo jak w Ciszy… On mówi! Zawsze.

Mea nox obscurum non habet sed omnia in luce clarescunt.
Moja noc nie ma w sobie ciemności, lecz wszystko w świetle rozbłyska.

 

Reklamy

2 Komentarze Dodaj własny

  1. Krystian pisze:

    5. O nocy, coś prowadziła,

    Nocy ty milsza nad jutrznię różaną!

    O nocy, coś zjednoczyła

    Miłego z ukochaną,

    Ukochaną w Miłego przemienioną!

    Polubienie

  2. donkiszot pisze:

    dzięki za ten tekst!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s