trud Radości

Wielki Post się zakończył… jednak liturgia Słowa w tych dniach, jeszcze usilniej nas wzywa do nawrócenia. Prawdziwej paschalnej Radości nie da się bowiem zamknąć w kilku tygodniach okresu wielkanocnego, lecz jest owocem radykalnego nawrócenia… zmiany myślenia… zmiany całego stylu życia.

„Cóż mamy czynić, bracia?” – zapytali Piotra i pozostałych apostołów. „Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego (Dz 2, 36-41).

Jesteśmy zaproszeni do odwrócenia się od grobu. Od tego co śmierdzi grzechem, śmiercią, złem… Po tym, jak Zmartwychwstały wzywa nas po imieniu, trzeba wybrać… ruszyć w drogę na krańce świata, krańce własnej duszy… albo pozostać w grobie i pozwolić życiu wewnętrznemu zgnić.

Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Mój Nauczycielu! (J 20, 11-18).

Najpierw jest pokuta, z nią przychodzi nawrócenie i grzechów odpuszczenie… na koniec Radość, która ochładza… a wszystko dzięki Temu, który śmierć pokonał i błogosławi naszemu wysiłkowi nawracania się.

Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana dni ochłody… Dla was najpierw wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów” (Dz 3, 11-26).

A co jeśli brakuje nam Radości? Co z tym, że czasami nie potrafimy się radować i konfrontujemy się z wewnętrznym przekonaniem, że może radość nie jest dla mnie? Nie jest i nigdy nie będzie udziałem mojego życia? Czy naprawdę moje życie jest skazane na brak radości?

Wobec tak postawionych pytań, może warto zadać sobie pytanie, czy pokuta do której wzywa nas Bóg, może być czymś smutnym? Czy pokuta i nawrócenie muszą być postrzegane w kategoriach jarzma i ciężarów nie do uniesienia? A przecież Bóg nie przynosi smutku, nawet jeżeli wzywa do pokuty. Bóg jest źródłem radości, przynosi radość, pomimo wymagającego wezwania do pokuty i nawrócenia.

Dlaczego więc brakuje nam w sercu prawdziwej, paschalnej radości? Posłuchaj Świętego Starca Paisjusza Hagioryty.

Jeśli twój umysł nie jest w Bogu, to jak odczuwasz Bożą radość? Zapominasz o Chrystusie, twój umysł stale jest zajęty pracą, krzątaniną, dlatego twój duchowy silnik się zatrzymuje. Włącz modlitwę i cichy śpiew, a popędzisz do przodu i będziesz krążyć wokół Chrystusa jak gwiazda.

Tylko w Chrystusie człowiek znajduje prawdziwą, rzeczywistą radość, ponieważ tylko Chrystus daje radość i pociechę duchową. Gdzie jest Chrystus – tam jest prawdziwa radość i rajskie uniesienie. Ci co się znajdują daleko od Chrystusa, nie znajdują prawdziwej radości. Mogą marzyć: „Zrobię to i to, pojadę tu, pojadę tam”, mogą ich obdarzać zaszczytami, mogą oddawać się rozrywkom i tym się cieszyć, ale ta radość nie nasyci ich duszy. To radość materialna, ziemska, a ziemska radość nie syci duszy i człowiek pozostaje z pustką w sercu. Wiesz, co mówi Salomon? „Nabudowałem sobie domów i nasadziłem winnic, ogrodów i sadów, zgromadziłem złoto, posiadłem wszystko, czego pragnęło moje serce, ale w końcu zrozumiałem, że wszystko to marność”.

Ziemska radość daje coś tymczasowego, co jest przyjemne tylko w danym momencie, nie daje tego, co daje radość duchowa – to rajskie życie. Ci, którzy przeszli przez Krzyż i zmartwychwstali duchowo, żyją w paschalnej radości. „Pascha Pańska, Pascha!” A potem przychodzi Pięćdziesiątnica! A kiedy człowiek dojdzie do Pięćdziesiątnicy i zstąpi na niego język ognia, Duch Święty, wtedy wszystko się kończy…

Łatwo pomylić radość, która jest wytworem naszych ziemskich oczekiwań i marzeń, z Radością, która jest owocem Paschy – Przejścia. Przejścia… od śmierci do życia. Od śmierci starego człowieka do człowieka nowego w Chrystusie. Od misterium Krzyża do blasku Zmartwychwstania. Od drogi pokuty i nawrócenia do szczęścia zjednoczenia i przebóstwienia.

***
Gwarantem naszego życia duchowego jest zawsze obecny w nas Chrystus.
Nasze pragnienia są Jego pragnieniami. Jego pragnienia winny być naszymi.
Pięknie to wyraził Sługa Boży, włoski mnich Divo Barsotti:

Myślę, że moje pragnienie, aby Cię posiąść jest nieskończenie proporcjonalne do Twojego pragnienia, aby oddać się mojej duszy.

I na koniec słowa pełne Światła… ciche… urzekające prostotą…
ukazujące czym jest pokuta i nawrócenie…
Raz jeszcze Ojciec Divo:

Całe życie to pogoń za Tobą, i tym bardziej Ty się oddalasz im usilniej my biegniemy, to ucieczka w tę pustynię coraz bardziej samotną i pustą, która nie jest porzuceniem świata dla życia pustelniczego, albo dla spokoju celi, ale która jest jak świst strzały, która przecina powietrze, aby zatrzymać się wibrując w celu. W taki sposób dusza nie unika świata, nie omija go, ale obejmuje go w swoim cieple, nigdy nie gubiąc się i wtapia go w swoją otwartą ranę.

Okres Wielkanocny jest tak samo okresem pokuty i nawrócenia, co okres Wielkiego Postu, okres Bożonarodzeniowy czy ten zielono-zwykły.
Wezwanie: Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię zaprasza nas do Radości… w każdej sekundzie naszego życia.

Ludzie Paschy… to ludzie będący w pogoni za Bogiem!

Źródło fotografii:
http://www.zeppelin-geo.com/galeries/france/chartreuse/chartreuse.htm

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s