strawieni ogniem

XX Niedziela Zwykła – Łk 12,49-53

Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

***
Jeżeli Twoje chrześcijańskie życie nie jest znakiem sprzeciwu dla tego świata…
Jeżeli Twoje chrześcijaństwo jeszcze nikogo nie oburzyło, nie sprowokowało aby Cię wyśmiać, Tobą wzgardzić, odrzucić, zranić…
Jeżeli Twoje życie z Chrystusem jest słodkie, a wręcz przesłodzone i nastawione na to, aby podobać się wszystkim, za cenę smaku Ewangelii…
Jeżeli dobrze Ci w Twoim religijnym gniazdku, do którego być może już się przyzwyczaiłeś i przywykłeś…
To być może znaczy… że opanowała Cię jakaś letniość życia…
A skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę więc cię wyrzygać, zwymiotować z mych ust (Ap 3, 16) – mówi Pan.
Jeżeli rzeczywiście jesteś letni… i już dawno zapomniałeś czym jest żar wiary, żar nadziei, żar miłości… to proś Go, aby rozdmuchał w Tobie ten ogień, który rzucił na ziemię Twojego człowieczeństwa. Ogień, który w Tobie jest! (Każdy z nas otrzymał Dar Ognia – w sakramencie Chrztu i Bierzmowania, oraz nieustannie otrzymuje go w sakramencie Eucharystii).

***
Dlaczego ogień?

Ponieważ ma znaczenie ambiwalentne. A ambiwalencja nosi w sobie pierwiastek Tajemnicy.

Z jednej strony ogień daje światło i można się przy nim ogrzać. Z drugiej zaś, przynosi wiele strat i cierpień. Obraz ognia bardzo wyraźnie jest obecny w Biblii. W Starym Testamencie ogień jest rozumiany w dwójnasób: jako sposób ukazywania się Boga oraz jako narzędzie Jego kary.

Bóg po raz pierwszy objawił się Mojżeszowi w płonącym krzewie… w krzewie, który płonął, a nie spalał się (Wj 3,2). W tym płonącym krzewie znajdujemy bezpośrednie objawienie się Bożej Obecności. Tradycja poucza nas, że ogień ten prawdziwie ukazuje cechy Boskiej natury. Ukazuje nam jaki Bóg jest.
Bóg nasz bowiem jest ogniem pochłaniającym (Hbr 12, 29).

Ogień również oświetla – jak na pustyni, kiedy oświetlał drogę Izraelowi w czasie wyjścia z Egiptu (Wj 13,21).

Ogień wraz z wichrem są również zjawiskami przyrody, poprzez które najczęściej objawia się Jahwe. Wichry czynisz swymi posłańcami, a sługami swymi płomienie ognia (Ps 104,4). Wóz ognisty jest symbolem mocy Bożej (2 Krl 6,17). W wizjach prorockich Bóg okazuje swą moc w ogniu (Ez 1,4), ale gdy pojawia się motyw końca czasów, wówczas autor zapowiada, iż Bóg przybędzie na rydwanie, by dokonać sądu ogniem, i mieczem swym ukarze wszelkie ciało, tak iż wielu będzie pobitych przez Pana (Iz 66,15-16). Ogień jest również narzędziem straszliwej kary. Sodoma i Gomora doświadczyły co oznacza ten niszczycielski płomień.

***
W Nowym Testamencie, ogień od strony negatywnej również symbolizuje sąd lub ogólną destrukcję, będzie on pożerał nieprzyjaciół i będzie wieczną zapłatą – karą dla pysznych (Łk 9,54; 17,29). Ogień jest również  znakiem czasów ostatecznych (Dz 2,19).

Jednak ogień to przede wszystkim Duch Święty. Ogień jest synonimem świętości. Duch jest ogniem, ponieważ cały jest święty.
Duch Święty z jednej strony jest określany jako ogień, ale jest również ukazywany jako woda. Pismo Święte mówiąc o rzeczywistości Boga, bardzo lubuje się w określenia skrajnych, używa często antynomii. Jezus w Biblii raz jest Barankiem, a innym razem Lwem. Tak samo jest wobec rzeczywistości wody i ognia, które wyrażają naturę Ducha Świętego.

Tak dalekie siebie, przeciwstawne określenia na pierwszy rzut oka wydają się wykluczać, jednak mają tę zaletę, że są niesamowicie pojemne, tworzą między sobą nieograniczoną przestrzeń, poszerzają do nieskończoności horyzonty, co jest rzeczą naturalną jeśli mają wyrażać nieskończoność i tajemnicę Boga.

Woda rodzi życie, ogień je niszczy. Duch stwarza w nas nowe życie… a zarazem niszczy i uśmierca życie stare. W tym samym czasie niszcz i stwarza, powala i podnosi. Uśmierca i ożywia, wypędza i przyjmuje.

Jan Chrzciciel, powie o Jezusie: On was chrzcić będzie Duchem Świętym i Ogniem (Mt 3,11). Słowa te odsłaniają kontrast. Chrzcić znaczy zanurzać w wodzie – w samym Duchu Świętym, a zarazem wypalać ogniem. Ta obietnica znajduje wypełnienie w Dniu Pięćdziesiątnicy: Ukazały się im też języki jakby z ognia… i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym (Dz 2, 3-4). Natomiast słowa Jezusa: Przyszedłem rzucić ogień, i jakże pragnę, aby już zapłonął (Łk 12, 49) odnoszą się do Daru Ducha, jaki Jezus chce nam podarować.

***
Darem Ducha dla całej ludzkości jest oczyszczenie nas oraz doprowadzenie do zjednoczenia z Panem w miłości. Sic! Ogień oczyszcza (Łk 3,9.17).
Złoto, srebro, miedź, żelazo, cynę, ołów i w ogóle wszystko, czego ogień nie zniszczy, przeprowadźcie przez ogień, aby stało się czyste (Lb 31, 22).
Ogień jest symbolem oczyszczenia – głębokiego, bardzo radykalnego. Sięgającego szpiku kości. Woda obmywa na zewnątrz, ogień oczyszcza od wewnątrz.

***
O tym ogniu i pragnieniu jego przez człowieka, pięknie mówi nam Tradycja Kościoła, Ojcowie, jak również inni autorzy.

św. Cyryl Jerozolimski: Apostołowie otrzymali ogień, który pochłania ciernie grzechów, a dusze czyni jasnymi.

św. Ambroży: Ów ogień był obrazem Ducha Świętego, który miał zstąpić po Wniebowstąpieniu Pańskim i odpuścić grzechy wszystkich, który jak ogień zapala wierne serca i umysły.

Starożytne responsorium na oficjum Pięćdziesiątnicy: Przybyło Boski ogień, który nie pali, lecz oświeca, nie niszczy, ale lśni; znalazł serca uczniów jak czyste naczynia i rozdał im charyzmatów dary.

Średniowieczny autor, Walter ze św. Wiktora: Ten ogień Boski, niszczy ciernie i chwasty wad oraz rdzę grzechów; nie niszczy natury, ale ją oczyszcza.

Św. Efrem:
W Twym chlebie żyje ukryty Duch, który nie może być spożyty;
w Twym winie płynie Ogień, który nie może być wypity.
Duch w Twym chlebie, ogień w Twym winie,
są wielkimi cudami, jakie przyjmują nasze usta.
Pan zstąpił na ziemię do ludzi, czyniąc ich nowymi stworzeniami.
Jak aniołom tak i ludziom dał Ogień i Ducha,
by stali się wewnętrznie Ogniem i Duchem.
Ogień i Duch był w łonie, które Cię zrodziło.
Ogień i Duch był w rzece, która Cię ochrzciła.
Ogień i Duch są w chrzcie,
jak w chlebie i kielichu jest Ogień i Duch.
Twój chleb zabija łakomego żarłoka (tj. śmierć),
który nas uczynił swym chlebem;
Twój kielich unicestwia śmierć, co nas pożera.
Pożywamy Cię, Panie i pijemy,
nie by Cię spożyć, lecz by żyć przez Ciebie.

Nerses Sznorhali: Rozlałeś na ziemi Twój ogień z nieba pochodzący, dzięki któremu dusze ludzkie zostają oczyszczone. Roznieć go i w moim sercu tak zimnym, ogrzej moją duszę Twoją miłością. Ty Panie, sam jeden bądź moim dziedzictwem, jak byłeś nim dla Pawła, który tak bardzo Cię kochał. Obym nigdy nie zamienił Cię na stworzenie, nawet gdyby mi groziły różnorakie udręczenia.

Agrafon (zdanie poza ewangeliczne, przypisywane Jezusowi): Mówi bowiem Pan: Kto jest blisko Mnie, jest blisko ognia; kto jest daleko ode mnie, ten jest daleko od królestwa.

Ten stwarzający i niszczący ogień Ducha Świętego wyraził w swym wierszu T. S. Eliot:

Gołąb, pikując, tnie powietrze
płomieniem rozżarzonej trwogi,
której ognisty język znaczy
zmazanie grzechów, kres rozpaczy,
nadzieję albo los złowrogi
w wyborze stosu – ocalenie
przez ogień z ognia – odkupienie

Ostatecznie musimy wybrać czy chcemy przejść przez ten ogień tzn. poddać się działaniu Ducha Świętego, który oczyszcza, który zbawia, który przemienia. Poddać się Jemu teraz, aby w wieczności nie cierpieć z powodu ognia sądu, który niszczy, który osądza, który zadaje ból katuszy.

***
Ogień Ducha Świętego to nie tylko proces oczyszczenia. W językach ognia, które spoczęły na uczniów, objawiła się również żarliwa miłość rozlana w ich sercach (por. Rz 5,5). Miłość więc, ze swej natury jest płomienna, ognista, to znaczy, że Duch Święty – Boski Ogień pochłania nas w miłości, z miłości i dla miłości… Miłości wiecznej, bezkresnej, całkowitej. Właśnie dlatego pragnienie Jezusa jest tak niecierpliwe, tak żarliwe. Jego wewnętrzna tęsknota jest ukierunkowana na rozpalenie w nas tej Miłości, która znajdzie swoje całkowite spełnienie tylko w zjednoczeniu.
Miłość nie jest dostatecznie kochana! Miłość pragnie być przyjęta, pragnie być ukochana! Miłość pragnie zapalić cały świat! Niech ogień tej Miłości, rozpali wnętrzności nasze – tak jak tego pragnie sam Jezus.

***
Ostatecznie, jesteśmy zaproszenie do doświadczania, które opisał św. Jan od Krzyża:

Tym płomieniem miłości jest duch jej Oblubieńca, tj. Duch Święty. Czuje Go dusza w sobie nie tylko jako ogień, który ją ogarnął i przemienił w słodką miłość, lecz również jako ogień, który nadto płonie w niej samej i czyni ją płomieniem, jak sama mówi. Płomień ten z każdym swym wybuchem zanurza duszę w chwale i orzeźwia ją obfitością życia Bożego i na tym właśnie polega działanie Ducha Świętego w duszy przemienionej w miłość, że jej akty, które wzbudza wewnętrznie, rozpłomieniają ją i są żagwiami miłości. W tej miłości zjednoczona wola duszy kocha w najwyższym stopniu stawszy się jedną miłością z tym płomieniem (ŻPM 1,3).

***
Siostro, Bracie…
Jeżeli męczy Cię letniość Twego serca, jeśli brakuje Ci żaru wiary, jeśli Twoje chrześcijaństwo jest mdłe, jeśli widzisz jak bliskie są Ci słowa współczesnego syryjskiego biskupa Ignatiosa z Latakii…

Bez Ducha Świętego:
Bóg jest daleki,
Chrystus przeszłością,
Ewangelia martwą literą,
Kościół zwykłą organizacją,
autorytet dominacją,
misja propagandą,
kult zaklęciem,
postępowanie chrześcijańskie moralnością niewolników.

…to proś Ducha Świętego, aby Cię nawiedził!
Bóg nigdy nie odmawia Daru Ducha Świętego, tym którzy o Niego proszą.
Bóg nie odmawia ognia, którym rozpala Miłość.
Zapewnia nas o tym Słowo Boże: Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą (Łk 11,13).

Strawieni Ogniem… to znaczy, przemienieni w Płomień Miłości.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s